GoClever Elysium – Recenzja

Jaki GoClever jest – każdy widzi, ale jakie są jego gogle VR? Cenowo stoją między 70 a 110zł, więc ani super drogo ani specjalnie tanio. Ale co w tej cenie dostajemy? Zapraszamy do Recenzji. Na wstępie warto wspomnieć, że Elysium to bliźniaczy model Shinecon VR.

Gogle wykonane są z plastiku, przy części przylegającej do twarzy jest wygodna gąbka ukryta w sztucznej skórze. Całość na głowie podtrzymują trzy szerokie gumki ze skórzanym wykończeniem z tyłu głowy oraz przy rzepach do regulacji długości – śmiało można przyrównać wygodę użytkowania do Oculusa DK1. Trzymane w ręce dają wrażenie dobrze wykonanych i prezentują się przyzwoicie.

Telefon wkłada się do urządzenia poprzez otwarcie klapki tuż przy srebrnej warstwie plastiku. Mechanizm trzymający telefon w przypadku mojego smartfona ma dość sporą wadę – naciska guzik blokady, ale nie przeszkadza to już po zamontowaniu urządzenia. Samo wykonanie mechanizmu sprawia, że chcemy być przy nim bardzo delikatni – plastik jest za cienki i daje wrażenie, ze rozpadnie się przy pierwszym gwałtownym ruchu.

Wszystko zamyka się zgrabnie za pomocą magnesów. Przednią część urządzenia z nazwą można zdjąć – poprawia to chłodzenie telefonu. Jest to przydatne przy dłuższych sesjach spędzonych w goglach. Miłym akcentem jest możliwość kontrolowania rozstawu soczewek za pomocą prostego pokrętła przy górnym mocowaniu rządzenia. Odległość telefonu od soczewek (czytaj: ostrość obrazu) można regulować za pomocą dwóch połączonych ze sobą pokręteł po bokach. I tu pojawia się wielki minus – pokrętła nie maja jakiegokolwiek systemu blokady. Wystarczy popatrzeć w dół i obraz sobie „odjedzie”, popatrzeć w górę i obraz na nas „schodzi”. Można to poprawić samodzielnie dodając gumkę do elementu łączącego pokrętła, ale o tym powinien myśleć producent, a nie odbiorca. Skoro już jesteśmy przy minusach – brakuje jakiejkolwiek wbudowanej możliwości interakcji z telefonem. Żadnego wbudowanego magicznego guzika, żadnego magnesu. Gogle te nadają się więc do użytku stricte z kontrolerem zewnętrznym.

Kolejnym minusem jest brak załączonego kodu QR do konfiguracji z telefonem. Tu z pomocą przyszły inne gogle o podobnych parametrach.
Personalizacja jest prosta, a jednocześnie zaskakująco rozbudowana. Poza zmianą długości pasków trzymających urządzenia na głowie można zmienić rozstaw soczewek czy ich odległość od telefonu.

Soczewki mają rozmiar 33,5x5mm o ogniskowej 56-73mm (część gogli pozwala na oddalenie/przybliżenie wyświetlacza). Kąt widzenia to zaledwie ok. 100 stopni. Jest kompatybilne z Google Cardboard 2.0. Field of view nie powala, dość wyraźnie widać boczne krawędzie telefonu służącego za wyświetlacz (używam Galaxy S5). Możliwość przesuwania wyświetlacza za pomocą pokręteł zamontowanych na bokach urządzenia pomaga, ale nie ratuje sytuacji w pełni. Na obronę Elysium muszę dodać, iż zmienny rozstaw soczewek jest pomysłem zwyczajnie świetnym – pozwala to na ustawienie dobrej ostrości dla każdego telefonu. Połączenie zmiany odległości wyświetlacza od soczewek oraz regulacja rozstawu soczewek to spory plus. Wróćmy do samych soczewek – są na stałe wlepione w gniazda, które z kolei można od gogli odkręcić. Niektórym rozwiązanie może się podobać, innym nie. Moim zdaniem producent mógł zainwestować w większe soczewki o lepszej ogniskowej aby „ukryć” widoczne boki telefonu.

Podsumowując – gogle na pierwszy rzut oka wyglądają bardzo kusząco, ale rozczarowują przy bliższym poznaniu. Są wygodne i dają spore możliwości dopasowania optyki pod siebie, do gustu przypadła mi szczególnie możliwość zmiany rozstawu soczewek. Dużym minusem są wady w wykonaniu – głównie słabej jakości system montażowy dla telefonu oraz luźno przemieszczające się pokrętła do regulacji telefonu od soczewek.

OCENA SUMARYCZNA: