Shadow Legend to gra RPG przeznaczona wyłącznie do rzeczywistości wirtualnej, w której wcielasz się w Wielkiego Mistrza Rycerzy Templariuszy podczas napędzanej opowieścią średniowiecznej krucjaty. Sama opowieść, jak często w tego typu grach, nie okazuje się zbyt skomplikowana – mamy tu standardowy motyw walki dobra ze złem i wybrańca, którego rolą jest ocalenie całej krainy.

Poczuj się jak rycerz

Choć twórcy chwalą się zróżnicowanymi interakcjami oferowanymi przez grę, takimi jak zabawa w aport z psem, karmienie konia marchewkami, gotowanie przy ognisku, topienie metalu w kuźni, czy obracanie ściernicą aby naostrzyć miecz to istotą rozgrywki pozostaje walka z nieumarłymi.

Studio z pewnością starało się, aby walka w zwarciu była realistyczna i angażująca. Jest to niewątpliwie jeden z najlepiej zrealizowanych elementów rozgrywki. Parowanie, blokowanie oraz odcinanie kończyn i głów daje masę satysfakcji w wirtualnej rzeczywistości. Wrogowie najczęściej atakują pojedynczo – najwyżej dwóch na raz – a każde spotkanie nieco spowalnia czas, dzięki czemu walka w zwolnionym tempie w Shadow Legend jest stosunkowo prosta, ale wciąż przyjemna i satysfakcjonująca.

Sterowanie jest intuicyjne – gra wymaga kontrolerów PS Move, do wyboru zarówno normalne poruszanie się i teleportację, obracanie skokowe i płynne (z opcjami prędkości i stopnia), możliwość włączania / wyłączania rolet FOV, opcje dla leworęcznych i praworęcznych oraz możliwość kucania do łatwego podnoszenia przedmiotów bliżej ziemi. Niestety przy walce na większe odległości znowu ujawnia się wada PS Move – słabe śledzenie, przez co trafianie jest utrudnione.

Nie samą walką rycerz żyje

Rozgrywka to nie tylko walka – mamy wiele drabin do wspinanaczki, ściany po których można się przesuwać, uchwyty do obracania podczas eksploracji różnych poziomów. Opcjonalne łamigłówki są rozrzucone po obszarach gry, niektóre są proste – na przykład łamigłówki do otwierania drzwi – podczas gdy inne są mniej oczywiste. W Shadow Legends mamy rozwój postaci i ulepszenia ekwipunku. Z kupowaniem przedmiotów związany jest jednak uciążliwy mechanizm – zbieractwo. Na każdym z poziomów poukrywane są kolorowe runy niezbędne do zakupu lepszej broni od kupca.
Walczysz o przyszłość świata w wojnie bogów? Chcesz ten ognisty miecz, lodowy łuk albo elektryczny kostur? Przynieś mi najpierw 40 run poukrywanych w grze.

Piękny grobowiec

Nie mam zarzutów ani do grafiki ani do muzyki. Lokacje są co prawda z reguły dość mroczne, ale pasują do klimatu gry. Poziom ich interaktywności i detali niesie jednak za sobą pewną cenę, a są nią liczne ekrany ładowania. Mimo, że z reguły zajmuje ono maksymalnie kilkadziesiąt sekund w dzisiejszym świecie gier “bez szwów” jest zauważalne.

Ocena

Shadow Legend VR, to niezbyt skomplikowana, 7 godzinna, interesującą gra, godna uwagi graczy VR nie tylko z powodu przyjemnej walki. Twórcy chcieli stworzyć realistyczną przygodę dając graczom sporo swobody: rozmowy, negocjacje, drabiny, zagadki środowiskowe wszystkie te drobiazgi to dobry kierunek rozwoju VR zwiększający immersje. Aktualne Shadow Legends VR to to jeden z ciekawszych tytułów fantasy VR dostępnych na PSVR.

Shadow Legend VR

104
Shadow Legend VR
8.5

Fabuła

6/10

    Immersja

    8/10

      Cena/Jakość

      8/10

        Wykonanie

        8/10

          OCENA KOŃCOWA

          9/10

            Zalety

            • Walka na miecze
            • Dużo różnych aktywności
            • Oprawa graficzna

            Wady

            • Częste ekrany ładowania
            • Śledzenie PS Move na odległość
            • Wymuszone zbieranie run