Wybierz Strona

CHESS CLUB

RECENZJA QUEST + MINIWYWIAD Z ODDERS LAB

Pod koniec października 2020 roku na platformie Netflix swoją premierę miał miniserial “Gambit Królowej”.
Historia amerykańskiej szachistki Elizabeth Harmony, pragnącej zostać najlepszą na świecie, w znacznym stopniu przyczyniła się do popularyzacji szachów. Może ciężko w to uwierzyć, ale takie są fakty.

W Google Trends po premierze serialu można zauważyć znaczny skok na wyszukiwanie fraz “chess” oraz “szachy”. Po premierze “Gambitu Królowej” coraz więcej osób interesowało się tą królewską grą strategiczną.
Nie będę ukrywał, że seans serialu i we mnie pobudził zainteresowanie szachami. Nawet ściągnąłem z półki swój zakurzony zestaw, ale nie za bardzo miałem z kim grać.

Próbowałem rozgrywki na komputerze czy komórce, ale to nie to samo. Brakowało mi interakcji z planszą.
Jestem zapalonym planszówkowiczem i w gry planszowe chcę grać na stole, a nie komputerze.

Wraz z końcem czerwca w oficjalnym sklepie Oculusa zadebiutowały wirtualne szachy.
Gra Chess Club to produkcja Odders Labs, twórców OhShape, rytmicznej gry tanecznej, inspirowanej programem telewizyjnym Hole in the Wall. Wciągnięty w wirtualną rozrywkę od premiery drugich gogli Oculus Quest, pomyślałem… Czemu nie? Warto spróbować. Tak, to wciąż gra komputerowa, ale w pewnym stopniu jest tam interakcja z planszą, chociaż wirtualną.

Dzięki uprzejmości studia Odders Lab miałem możliwość przetestować Chess Club i zdążyłem wyrobić sobie zdanie
na temat ich nowej produkcji. Korzystając z możliwości, postanowiłem również podpytać twórców o przyszłość gry. Jakie zatem są wirtualne szachy? Zapraszam do zapoznania się z subiektywną recenzją królewskiej gry, wzbogaconej miniwywiadem ze studiem Odders Lab z Madrytu.

Mateusz „LDM” Wasilewski

Muszę przyznać, że gra graficznie prezentuje się naprawdę bardzo ładnie. W menu gry znajdujemy się
w surrealistycznym białym pomieszczeniu ze schodami, po których poruszają się szachowe bierki.
Przypomina mi to schody Hogwartu, które mogliśmy zobaczyć w jednym z filmów o Harrym Potterze.
Wygląda to bardzo klimatycznie, ale jest trochę zbyt jasno i po czasie oczy się męczą od jasnego światła.
Na szczęście w menu nie spędzamy dużo czasu. Zazwyczaj szybko udajemy się do jednego z dwóch środowisk gry
na wirtualną partię szachów.

W obecnej wersji Chess Club mamy do wyboru
dwa wirtualne środowiska gry. Grand Palace
oraz Stonehenge. Grand Palace przenosi nas do klasycznej sali, która przypomina mi wnętrza pałacu Buckingham. W tym środowisku nasze partie rozgrywamy klasycznym zestawem szachowym Staunton.
Grand Palace wygląda bardzo ładnie i klimatycznie,
a piony i figury na planszy są bardzo czytelne. Stonehenge, które jest swoistą wizytówką gry,
zabiera nas do zgoła innej scenerii.

W drugim środowisku zasiadamy niczym druid
po środku kamiennego kręgu w scenerii rodem
z fantasy. W Stonehenge nasze bierki przedstawiają postacie w średniowiecznym klimacie fantasty,
jaki można spotkać w Skyrimie, Wiedźminie czy
Dragon Age.
Wygląda to naprawdę super i wbrew pozorom takie fantastyczne postacie są bardzo czytelne, a bierki nam się nie mylą. Dodatkowo są one w pełni animowane. Każdy ruch czy zbicie piona lub figury zakończone
jest krótką animacją.

Podczas pierwszej rozgrywki jest to niezwykle ciekawe i klimatyczne, ale kolejne partie ze względu na animacje zaczynają być nużące, przez co szybko wracamy do Grand Palace.

Niestety w obecnej wersji gry nie można ich wyłączyć. Miałem okazję zapytać twórców czy w przyszłości będzie
taka możliwość. I muszę Cię zmartwić. Niestety, nie. Aczkolwiek twórcy pracują nad przyśpieszeniem animacji,
aby rozgrywka była płynniejsza. Trochę dziwne, że animacji po prostu nie da się wyłączyć.
Dodatkowo myślę, że fajnie by było wybierać bierki niezależnie od środowiska, ale na ten moment takiej możliwości
nie ma. Zestawy bierek odpowiadają swoim środowiskom. Możliwe, że kiedyś twórcy to zmienią, chodź póki co,
tylko się nad taką opcją zastanawiają.

Mateusz Wasilewski: Czy w przyszłych aktualizacjach będzie można wyłączyć animację w szachach fantasy?

Odders Lab: Pracujemy nad sposobem przyspieszenia animacji. Nie będzie możliwości jej wyłączenia, ale przy prędkości razy 3 lub 4 czas nie będzie problemem.

MW: Czy będzie istniała opcja wyboru jakimi figurami chcemy grać, niezależnie od wybranego środowiska?

OL: Nadal zastanawiamy się czy włączyć taką funkcję czy nie. Na razie figury są związane z odpowiednim środowiskiem.

Chess Club wygląda bardzo ładnie i bardzo przyjemnie spędza się czas w tym wykreowanym przez twórców otoczeniu. Ale jedna rzecz w grze całkowicie psuje mi immersję. Awatary! Są straszne i nie można ich w obecnej wersji gry zmienić. Przez to przychodzi mi grać z kumplem, który wygląda jak łysa Leela z Futuramy.
Na szczęście twórcy zapewniają, że to się zmieni.

MW: Czy będzie możliwość edytowania swojego awatara?

OL: Tak, ze względu na ograniczenia w harmonogramie musieliśmy wydać Chess Club ze starym Facebookowym systemem awatarów. Postaramy się zaktualizować go do najnowszej wersji we wrześniowej aktualizacji, chociaż swoje awatary będzie trzeba edytować w ustawieniach Oculus Quest, a nie w Chess Club.

Gra oferuje dwa tryby rozgrywki. Partia z komputerem lub multiplayer. Jeśli chcemy zagrać z komputerem,
mamy do wyboru kilka poziomów trudności i zdecydowanie można odczuć różnice między najłatwiejszym trybem
a najtrudniejszym. Jeśli nie mamy doświadczenia w szachach, nasze pierwsze rozgrywki będą męczące.
Niestety w grze brakuje jakiegokolwiek samouczka, co dla mnie już na początku skreśla grę wśród miłośników wirtualnej rozgrywki, którzy nie znają zasad szachów. O ile opanowanie podstawowych ruchów w szachach
jest w miarę proste, to opanowanie wszystkich niuansów gry jest niezwykle wymagającym zadaniem.
Gra z komputerem nie pomoże nauczyć się wszystkich zasad i zagrań.

Uważam, że w grze powinniśmy otrzymać samouczek czy kurs, który nauczy nas wyjść, debiutów oraz tego, kiedy jest szach, kiedy mat, a kiedy pat.
Przez brak szachowego kursu grono odbiorców gry bardzo się zawęża, bo jeśli nie znasz szachów to póki co nie masz co inwestować w Chess Club.
Na szczęście twórcy doskonale to rozumieją i pracują nad tym, aby gra zawierała lekcje zarówno
dla początkujących jak i doświadczonych graczy.

Ja czekam z niecierpliwością, bo okazało się, że nie gram w szachy tak dobrze, jak myślałem.
Gdy pojawi się szkółka szachisty, gra na tym zdecydowanie zyska i wyróżni się na tle innych produkcji dostępnych
na okulary wirtualnej rzeczywistości.

MW: Czy planujecie dodanie “szkółki szachowej”? Samo granie przeciwko komputerowi nie nauczy Cię wyjść, gambitów, itp.

OL: Tak, dodamy szkołę szachową w przyszłej aktualizacji. Chcieliśmy wypuścić ją razem z grą, ale był to trochę zbyt ambitny plan i musieliśmy to przełożyć na przyszłą aktualizację. Pracujemy nad tym, aby szkoła zawierała lekcje zarówno dla nowicjuszy, jak i doświadczonych graczy.

Ok, ale najbardziej interesującym trybem gry dla doświadczonych szachowych graczy jest tryb multiplayer.
Możemy zasiąść do stołu z przyjaciółmi lub losowymi graczami w rozgrywkach rankingowych oraz towarzyskich.
W trakcie gry nie zauważyłem żadnych opóźnień, a do przerwanych partii w teorii możemy wrócić.
Dlaczego w teorii? Niestety, ale u mnie ten element niezbyt dobrze działa.

 Jedna partia, którą wraz z kolegą przerwaliśmy, zniknęła z listy partii do wznowienia. W innym przypadku wciąż
na liście znajduje się partia, w której ja wszedłem do gry i pojawiłem się przy stole, ale mój przeciwnik w ogóle do gry nie dołączył. Prawdopodobnie w czasie ładowania połączenie zostało zerwane.
Partia na liście do wznowienia znajduje się od ponad miesiąca i nie wygląda, aby miała zniknąć.

Dobra, ale o czymś chyba zapomniałem. Chess Club to szachowy klub. Gdzie tryb turniejów?!
W wersji, którą miałem przyjemność testować takiego trybu niestety brakuje, co może być rozczarowujące
dla niektórych graczy. Twórcy, odpowiadając na moje pytania, potwierdzili, że taki tryb w przyszłości w grze się znajdzie. Dodatkowo, jeśli gospodarz partii zezwoli, będzie można dołączyć do pokoju gry i oglądać właśnie toczącą się
partię jako widz. Brzmi ciekawie i z niecierpliwością wyczekuję tej aktualizacji.
Mam nadzieję, że dobór przeciwników będzie dobrze przygotowany i podczas turnieju gracze będą się spotykać
z osobami na podobnym poziomie doświadczenia w grze.

MW: Czy w grze będą odbywać się turnieje?

OL: Tak, dodamy turnieje w przyszłych aktualizacjach. Dodamy również tryb widza, w którym będzie można wejść i oglądać partie innych osób, jeśli gospodarz pozwoli na dołączenie większej liczbie osób do pokoju.

7XQPT-TXFKK-QKFH6-HJA6Y-EGGNJ

Sterowanie w grze odbywa się za pomocą kontrolerów lub naszych rąk. W grze został bowiem zaimplementowany hand tracking. Działa on dobrze, ale zdarzają się błędy. Jeśli planujemy grać na poważnie, to zdecydowanie polecam korzystać z kontrolerów. Podczas gry z kolegą zdarzały się przypadki, że przesuwając dłonie nad planszą,
łapał on piony i je przestawiał. Przez co otwierał się na moje ataki. W rozgrywce towarzyskiej takie błędy
można sobie wybaczyć, ale w rozgrywce rankingowej są one niewybaczalne.

A szkoda, bo bez kontrolerów gra się zdecydowanie przyjemniej. Próbowałem nawet ustawić sobie planszę
z szachami na stole i grać łapiąc za prawdziwe szachy. Jest to możliwe, ale nie wygodnie i doprowadza do wielu pomyłek. Moje szachy są dość duże, a bierki drewniane
i grube, co sprawiało, że chwyt wirtualnego piona gubił się w trakcie wykonywania ruchu.
Może z chudszymi szachami byłoby lepiej.

Chess Club na Oculus Quest 2 działa bardzo dobrze. Płynnie, a w czasie rozgrywki online nie ma żadnych opóźnień
czy zacięć. W czasie mojej przeszło dwumiesięcznej przygody z grą, tylko raz wywaliło mnie podczas właśnie rozgrywanej partii z partnerem online. Raz przeciwnik nie dołączył do rozgrywki multiplayer oraz raz gra wywaliła mnie do ekranu startowego Oculus.
Myślę, że jak na dwa miesiące, kiedy w każdym tygodniu minimum trzy-cztery razy siadałem do wirtualnego stołu
na kilka partii, to całkiem dobry wynik.

Trendy Google pokazują, że zainteresowanie szachami spada, ale wciąż utrzymuje się na zadowalającym poziomie. Jest to dobry prognostyk na to, że gra będzie cieszyć się popularnością wśród miłośników wirtualnej rzeczywistości. Niemniej w obecnej wersji gra niestety nie ma nic do zaoferowania graczom, którzy szachów nie znają.
A myślę, że Ci obecnie przeważają. Ja sam w młodości w szachy grałem dużo, a grając w Chess Club zauważyłem, jakie posiadam braki. Z chęcią bym się doszkolił i liczę na to, że gra w przyszłości mi to umożliwi.
Trzymam za słowo twórców z hiszpańskiego studia, że w najbliższych miesiącach dostaniemy aktualizacje,
które rozbudują grę o brakujące elementy.

Istnieje również szansa, że w grze pojawią się nowe środowiska z innym wyglądem figur i może z innymi animacjami. Ale uważam jednak, że póki co studio Odds Labs powinno skupić się na rozbudowaniu trybów rozgrywki oraz nauce potencjalnych graczy, którzy szachów jeszcze nie znają. Mimo to, chciałbym zobaczyć te nowe środowiska,
bo jak już wspominałem, gra graficznie wygląda naprawdę świetnie.

MW: Czy planujecie dodać inne wyglądy figur i środowisk?

OL: Zdecydowanie dodamy więcej zestawów figur i środowisk. Chcielibyśmy pracować z dużymi markami,
jak Harry Potter czy Gwiezdne wojny, ale nie jest łatwo uzyskać licencję.
W każdym razie już pracujemy nad kolejnymi środowiskami i figurami.

Czas na podsumowanie. Czy polecam Chess Club? I tak i nie. Tak, jeśli znasz szachy, grasz w nie i lubisz grać w VR. Wtedy spotkanie z innymi graczami w wirtualnej rzeczywistości może być naprawdę fajne. Idealnie będzie, jeśli masz jeszcze znajomych z goglami, którzy również lubią grać w szachy. U mnie na szczęście tak się złożyło.
Natomiast nie polecam gry, jeśli nie potrafisz grać w szachy. Gra w obecnej wersji nie nauczy Cię zasad gry.
Rozgrywka z komputerem będzie dla Ciebie niezrozumiała, a multiplayer frustrujący.
Jednak jeśli chciałbyś pograć w wirtualne szachy, to obserwuj twórców i czekaj na obiecane aktualizacje.

P.S.
Na koniec dla graczy, którzy już zasiadają przy wirtualnym stole z szachami mamy ważny komunikat.
Twórcy zapowiedzieli, że wprowadzą ustawienia audio! 😀

MW: Czy będzie można wyłączyć muzykę w grze?

OL: Dodamy ustawienia dźwięku. Chociaż nie jestem pewien czy funkcja zostanie dodana we wrześniowej aktualizacji.

Dziękujemy Odders Lab za udzielenie odpowiedzi na nurtujące nas pytania i życzymy pomyślnych posunięć
przy rozwijaniu królewskiej gry w wirtualnej rzeczywistości. Dziękujemy również Tobie, drogi czytelniku za dobrnięcie
do końca recenzji i jednocześnie zapewniamy, że będziemy na bieżąco informować o aktualizacjach gry Chess Club
– pierwsza już we wrześniu!

Mateusz „LDM” Wasilewski

Chess Club

14.99$
Chess Club
6.8

Pomysł

5/10

    Immersja

    7/10

      Cena/Jakość

      7/10

        Wykonanie

        8/10

          OCENA KOŃCOWA

          7/10

            Zalety

            • Grafika
            • Gameplay

            Wady

            • Brak szkółki szachowej
            • Brak turniejów
            • Brak ustawień, które pozwolą wyłączyć muzykę lub animacje

            Zostaw odpowiedź

            Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.