facebook360

Po wykupieniu Oculusa przez Facebooka, takie przedsięwzięcie nie powinno dziwić. Firma Zuckerberga planuje wypuścić na rynek produkt do nagrywania filmów w 360 stopniach. Ale nie będzie to gotowy produkt, lecz projekt na licencji open source, z którego każdy będzie mógł skorzystać nieodpłatnie.

Na dzisiejszej konferencji F8, został przedstawiony prototyp składający się z 17 kamer o matrycy 4.1 megapiksela, mogących nagrywać materiał rozdzielczości od 4 do 8 K (7680×4320), przy 60 klatkach na sekundę, z wykorzystaniem interfejsu USB 3.0. Do tego niezbędne były również odpowiednie, szerokokątne soczewki o polu widzenia (FOV, ang. Field of View) 77° dla kamer bocznych i 185° dla tzw. rybich oczu na górze oraz dole urządzenia. Wymagany jest jeszcze dysk, o odpowiedniej pojemności, z interfejsem USB 3.0. Taki zestaw oczywiście nie będzie tani do skompletowania, wg osoby prezentującej tą konfiguracje, można ją kupić za około 30 tys. dolarów.

Z opinii krążących po internecie można się dowiedzieć, że obraz nagrany tym urządzeniem jest bardzo wyraźny i przyjemny dla oka. Został on wręcz porównany do urządzeń o wiele droższych w zakupie, gdzie podobno wypada nawet lepiej. Jak to bywa przy prototypie, nie obeszło się bez pewnych wad, które są kwestią oprogramowania post produkcyjnego i mają zostać wyeliminowane.

Facebook planuje udostępnić schemat konstrukcji już tego lata, wraz z całym oprogramowaniem do post produkcji filmów, w serwisie GitHub. Algorytm odpowiedzialny za łączenie obrazu ma być na tyle dobrze opracowany, że wysiłek po stronie użytkownika powinien zostać sprowadzony niemal do zera.

Na pierwszy rzut oka pomysł wygląda świetnie. Czas pokaże jak zostanie on przyjęty.