Weebo 3D 2.0 – Recenzja gogli polskiego producenta!

Słowem wstępu:

Po mojej niezbyt udanej przygodzie z Ritech 3D VR II (których recenzje możecie przeczytać TUTAJ) wydawać by się mogło, że zakończę raz na zawsze moje obcowanie z wirtualną rzeczywistością. Postanowiłem jednak, że nie poddam się tak łatwo. Moją uwagę przykuły gogle Weebo 3D (wersja 2.0), które promował swojego czasu youtuber JackQuack w swoim filmie pt.: „Zestaw VR za 60$”. Pytanie tylko, czemu nie zacząłem od razu od nich?

Gogle zamówiłem na portalu allegro prosto od producenta, ale w związku z ogromnym zainteresowaniem już w momencie kupna (21 grudnia) dostałem informację, że będę musiał na nie trochę poczekać, bo firmie skończyły się soczewki dużo szybciej niż było to przewidywane. W momencie pisania tego artykułu na allegro sprzedało się już ponad 1800 sztuk gogli, co już jest niesamowitym wynikiem. Już po kilku chwilach użytkowania nie miałem żadnych wątpliwości, że ich pierwsze miejsce pod względem popularności w kategorii gogli i hełmów VR na Allegro jest w pełni zasłużone.

Pierwsze wrażenia i Field of View:

Nic więc dziwnego, że ze świeżo wyciągniętą z paczkomatu przesyłką biegłem do domu jak opętany, chcąc jak najszybciej zaspokoić moją niepojętą chęć zatopienia się w świat wirtualnej rzeczywistości. W domu musiałem odczekać jeszcze dobrą chwilę nim gogle będą nadawać się do użytku, bo pierwszą rzeczą, którą ujrzałem po ich wypakowaniu były zaparowane od różnicy temperatur soczewki.

Od razu, żeby sprawdzić Field of View, które tak mocno zachwalał producent i sam JackQuack,  uruchomiłem zwykłą aplikację na telefonie przystosowaną do google cardboard (Cedar Point VR – Rollercoaster) i założyłem gogle na głowę. Moją pierwszą reakcję najlepiej byłoby nagrać, bo pewnie ciekawie musi wyglądać człowiek, który zakłada na twarz jakieś pudełko, a potem nagle otwiera szeroko usta, z których wydobywa się głośne „WOW” i zaczyna energicznie machać głową na bokicały czas nie zamykając ust. W pierwszej chwili porównując Weebo do wszystkich gogli, które testowałem do tej pory trzeba powiedzieć, że mają niesamowity Field of View. Na tyle duży, że ma się uczucie przebywania w innym miejscu niż własny pokój, w którym jeszcze przed chwilą się znajdowało. Przejechałem się kolejką, którą zdążyłem już uruchomić i nigdy nie zapomnę pierwszej reakcji gdy kolejka wspina się do góry, spokojnie rozglądam się, gdy w momencie szczytu słyszę krzyki ludzi (rozglądając się żadnych nie widzę, co jest trochę śmieszne). Nagle kolejka przechyla się ku dołowi by po chwili pędzić przed siebie z oszałamiająca prędkością. Muszę przyznać, że nawet siedząc w krześle lekko zachwiałem się do przodu i położyłem ręce na biurku bo mój błędnik został niezwykle dobrze oszukany. Po tym krótkim doświadczeniu w kilka dni powstał portal, na którym właśnie się znajdujesz a w mojej głowie zrodziła się idea wypromowania tej technologii i dania ludziom maksimum prostoty i przyjemności z wirtualnej rzeczywistości gromadząc wszystko od recenzji, newsów, poradników aż po forum dyskusyjne w jednym miejscu.

Jeżeli chodzi zaś o samo pole widzenia (Field of View, FOV), to jest ono ogromne. Gdy spojrzymy w centralny punkt ekranu, który widzimy przed sobą nie widać w ogóle górnej oraz dolnej krawędzi (znajdują się bardzo wysoko i w normalnym trybie użytkowania ich nie widzimy, dopiero gdy chcemy je zobaczyć i nie skupiamy się na środku ekranu to można je ledwo zauważyć). Każdy kto uważał na biologii wie, że lepiej widzimy w poziomie niż w pionie, dlatego w przypadku poziomego FOV gogli Weebo 3D widać już lewą i prawą krawędź ekranu ale są one tak szerokie, że gdy gramy w gry lub korzystamy z aplikacji VR po prostu o nich zapominamy. W porównaniu z chociażby Ritech 3D VR II,  pole widzenia jest przynajmniej dwukrotnie większe co powoduje, że po 10 minutowym pobycie w wirtualnej rzeczywistości czujemy się wręcz dziwnie ściągając gogle z głowy. Mniej więcej tak, jakbym właśnie z kolejki górskiej teleportował się do fotelu we własnym pokoju – niesamowite!

Personalizacja i funkcjonalność:

Gogle Weebo 3D (2.0) w swojej budowie są wręcz banalnie proste. Telefon wkładamy na samym przodzie, wsuwając go od boku, a przed wypadnięciem z naszych gogli chroni go szeroka guma i  ochronne antypoślizgowe gąbki od strony ekranu. Telefon trzyma się na tyle stabilnie, że nawet machanie goglami na lewo i prawo nie przesuwa go ani o milimetr, co pokazuje, że najprostsze rozwiązania są najlepsze. Telefon automatycznie znajduje się na odpowiedniej wysokości w goglach dzięki temu, że opiera się on na specjalnie umieszczonej pod nim „półce” wykonanej z gąbki. Sama guma trzymająca telefon w miejscu posiada regulację, dzięki czemu możemy zacisnąć ją lub poluzować w przypadku grubszych telefonów. Muszę przyznać, ze mi osobiście bardzo podoba się to rozwiązanie bo poza niwelowaniem zbędnej wagi, pozwala dodatkowo na pełną kompatybilność ze wszystkimi telefonami na rynku.

Jeżeli chodzi o zakładanie gogli na głowę to mamy tu do dyspozycji gumowy pasek, który posiada swoją własną regulację i jest od razu na stałe zamocowany do urządzenia. Przez cały okres testowania muszę przyznać, że jest to bardzo stabilna konstrukcja i pasek na górną część głowy jest zbędny, ponieważ lekkość gogli pozwala nam na swobodne machanie głową bez obawy, że zsuną się nam z głowy. Pasek jest wygodny i w żadnym momencie nie uwierał mnie w głowę.

W kwestii personalizacji gogli niestety to wszystko co oferuje nam Weebo 3D (2.0). Z tego co wiem jest to produkt pośredni, ponieważ firma niedługo wypuści kolejne gogle a wersja 2.0 służyć ma do rozpoznania problemów i mankamentów, jak również do sprawdzenia zastosowanych wcześniej rozwiązań. Gogle nie mają żadnej regulacji rozstawienia lub odległości (ostrości) soczewek. W moim przypadku przy lekkiej wadzie wzroku na lewym oku obraz był rozmazany i delikatna regulacja soczewki byłaby mocno wskazana. Z ciekawostek dodać można, że producent oferuje możliwość produkcji spersonalizowanych wizualnie gogli, co na pewno przypadnie do gustu osobom zwracającym uwagę na kwestie stylistyczne lub chcącym promować swoją markę (np. Youtuberzy).

Magnes zastosowany w Weebo to standard, działa tak samo jak w większości gogli VR.

Do przewidzenia było, że przyszłe wersje Weebo mają już podobno posiadać regulację soczewek. Osobiście Weebo 3D w wersji 2.0 traktuję jako produkt, który ma pokazać, że za niewygórowaną cenę można uzyskać bardzo dobrą jakość wirtualnej rzeczywistości.

Soczewki: Jakość i Ostrość:

Soczewki zastosowane w Weebo 3D mają średnicę 37mm co jest zgodne ze standardem Google Cardboard 2.0 i wystarczające do uzyskania dużego Field of View. Mają one ogniskową 45mm przekładającą się na pokaźne kąty widzenia. Niektórzy mówią nawet, że uzyskany efekt jest bardzo zbliżony do tego z Oculus Rift DK1. Soczewki nie są szklane. Prawdopodobnie są wykonane z poliakrylu, który minimalizuje koszt produkcji. Soczewki w goglach już na starcie posiadały małe ryski, wynikające zapewne z procesu ich wysyłki i transportu jeszcze przed zamontowaniem ich do samych gogli, lecz nie ma to wpływu na użytkowanie, ponieważ są niezauważalne przy tak dużym zbliżeniu. Soczewki są okrągłe i co najważniejsze oferują bardzo duży Field of View, co jest ich ogromnym plusem w przypadku VR. Wielu producentów dzisiaj zapomina o najważniejszym aspekcie przy tworzeniu tego typu produktów, jakim jest właśnie FOV. Na szczęście Weebo stworzyło gogle, które nadają się idealnie do wszystkich zastosowań VR a w szczególności zaznaczyć trzeba, że gogle te nadają się do grania w gry VR.

Przyjrzyjmy się bliżej kwestii ostrości. W przypadku sprzętu Weebo obraz jest bardzo ostry, lecz musimy posiadać telefon z minimalną rozdzielczością 1080p, ponieważ nawet przy tej rozdzielczości przy skupieniu się mocno w jednym punkcie widać szczeliny między pikselami. Najlepiej bawiłem się używając Samsunga Galaxy S6, który posiada rozdzielczość Ultra HD. Soczewki bardzo dobrze skupiają obraz na środku, natomiast na bokach nie jest on w pełni ostry, ale jest to normą w tanich soczewkach. Po kolejnym produkcie spodziewam się soczewek wyższej jakości, może nie szklanych bo kosztują one krocie ale na pewno wykonanych dokładniej i ostrych w każdym miejscu.

Wygoda i wykonanie:

Gogle są przede wszystkim bardzo lekkie i posiadają banalnie prostą konstrukcję, co niestety ma też swoje wady. Przy krótkim użytkowaniu są one wygodne, ponieważ posiadają gąbkę na praktycznie całej powierzchni styku z naszą twarzą. Jednak zastosowana gąbka jest dosyć twarda i po 30 minutach może nie jest mocno uciążliwa, ale na pewno odczuwalna na naszej twarzy. Kolejna rzecz to szczelina na nos. Jest spora i bardzo wygodna (w szczególności u mnie, posiadacza dużego nosa). Minusem mogą być jedynie gąbki zastosowane na środku, które na początku naciskają na nos powodując lekkie problemy z oddychaniem, ale jak się okazuje można sobie z tym łatwo poradzić bo gąbka jest bardzo elastyczna i przytrzymanie jej mocno kilkanaście minut w kształcie jaki chcemy uzyskać sprawia, że nie czujemy już dyskomfortu na nosie. Gąbkę teoretycznie można by wyciąć lub delikatnie sobie dociąć jednak wystarczyło ją dogiąć i po takim zabiegu wszystko było już w porządku.

Materiał, z którego wykonane zostały Weebo 3D 2.0 to cienka sklejka, nadaje ona lekkości konstrukcji i jest tania w produkcji oraz obróbce. Materiał jest wytrzymały i trwały, a ja sam w moim egzemplarzu nie znalazłem żadnych wad konstrukcyjnych poza odklejającą się w jednym miejscu gąbką na styku z twarzą.  Konstrukcyjnie gogle zaprojektowane zostały rewelacyjnie, ponieważ w trakcie użytkowania jesteśmy w 100% odcięci od rzeczywistego świata, światło nie wpada do gogli ani poprzez front gdzie znajduje się telefon ani również od strony twarzy dzięki dobrej izolacji. Otwarta budowa gogli pozwala również odprowadzać ciepło z telefonu przez jego tylną powierzchnię.

Nie są to najwygodniejsze gogle, jednak przy dłuższym użytkowaniu (jeżeli nie zaciśniemy za mocno pasków na głowie) nie są uciążliwe. Mam natomiast szczerą nadzieję, że kolejna wersja będzie posiadała albo grubszą i bardziej miękką gąbkę albo inne rozwiązanie, które pozwoli wygodnie używać gogli nawet przez kilka godzin. Aktualnie moim rekordem są dwie godziny z goglami na twarzy grając w Half Life 2 bez ściągania gogli z twarzy.

 

Podsumowanie:

Weebo 3D w wersji 2.0 jest produktem, który polecam jako pierwszy kontakt z wirtualną rzeczywistością. Produkt ten daje nam bardzo duży FOV,  dobrą ostrość obrazu i komfort użytkowania. Najważniejsze chyba jest, że dają prawdziwe odczucie VR i wygląda na to, że producent dokładnie wie co robi i jaką drogą powinien podążać, ponieważ otrzymaliśmy bardzo obiecujące informacje o zmianach w Weebo 3.0. Zdecydowanie muszę polecić te gogle jako tanią opcję wejścia do VR przy zachowaniu bardzo dobrej jakości i trwałości produktu. W obecnej sytuacji raczej poczekałbym już na wersję 3.0, ponieważ ma ona posiadać znaczne usprawnienia, ale nie powstrzymuje mnie to już teraz od powiedzenia, że:
Weebo to przede wszystkim polska firma i dzięki temu, że producent słucha zaleceń użytkowników tworzy coraz to lepszy produkt i jest świetną alternatywą dla projektów typu Oculus Rift lub HTC Vive przy posiadaniu telefonu min. 5″ z matrycą 1080p lub UHD. Szczerze polecam jako pierwsze gogle.

Ciekawostka: 10 minut po napisaniu tej recenzji gogle zniknęły z allegro.pl – dostaliśmy informację, że ma się pojawić Weebo 3D w wersji 3.0. Dla was nadal dostępne są te gogle z „drugiej ręki”.

OCENA SUMARYCZNA:



Recenzja: Łukasz Nadolny
Korekta Stylistyczna: Łukasz Falba