End Space PlayStation VR

Wirtualna rzeczywistość wydaje się wprost idealna do różnego rodzaju symulacji. Dzięki niej dziś zabiorę Was w przestrzeń na pokładzie kosmicznego myśliwca klasy Minos.

Uniwersum

End Space przenosi gracza w daleką przyszłość, kiedy to galaktyczny handel niemal w całości znajduje się pod kontrolą The United Trade Consortium. W pogoni za cennymi surowcami siły owej korporacji zawędrowały do Sektora Tartarus, by objąć go swoim protektoratem. Na miejscu szybko uformował się jednak ruch oporu – Tartarus Liberation Front – którego członkowie prowadzą z UTC wojnę podjazdową. Gracz wciela się w nowo zatrudnionego przez firmę pilota, którego zadaniem jest powstrzymanie stawienie czoła rebeliantów.

Freespace w VR

Im więcej grałem w End Space tym bardziej przypominał mi się pewien świetny symulator myśliwca kosmicznego sprzed 6 lat gra Freespace 2. Oba tytuły sporo łączy jak też trochę dzieli. W obu wcielamy się w pilota myśliwca kosmicznego, którego działania wpływają na losy wojny. Misje jakie stawia przed nami End Space są podobnie jak w Freespace zróżnicowane począwszy od walki kołowej z wrogimi myśliwcami, osłony inżynierów naprawiających stacje czy przeprowadzeniu niszczyciela przez pole minowe. Wrażenie robi zwłaszcza walka z okrętami liniowymi, które najpierw należy sprawnie pozbawiać działek, przed próbą zniszczenia bardziej istotnych podsystemów. Każda misja jest inna dzięki czemu nuda w tym tytule nam nie grozi. Warto tu podkreślić, iż gra zawiera w sobie kilkadziesiąt mniej więcej 10 minutowych misji, co jest dobrą ceną jak za 80 zł (w promocji 40 zł). End Space cechuje się wysokiej jakości grafiką – uwagę zwracają przede wszystkim zaawansowane efekty specjalne towarzyszące kosmicznej wymianie ognia oraz dopracowane z dbałością o detale modele statków kosmicznych. Sterowanie podczas latania jest wspaniałe, ale nie czuć za bardzo prędkości naszego myśliwca, który wydaje się powolny. Dodając do tego dynamiczną ścieżkę dźwiękową i przyzwoite odgłosy bitwy kosmicznej, a End Space to przyjemna gra, która zapewnia jedne z lepszych doświadczeń VR w tym momencie.

Czyli leci z nami scenarzysta?

Główny zarzut jaki mam do End Space to uniwersum a w zasadzie jego brak. W Freespace 2 przed każda misją była szczegółowa odprawa, na misje latałeś z pilotami ze skrzydła, z którymi mogłeś się zżyć i poczuć częścią uniwersum, walczyłeś też o przetrwanie gatunku. End Space nie oferuje tu wiele, ot zamaskowana postać stoi przy centralnej konsoli, która działa jako mapa misji, do każdej nich zaś mamy 3 zdaniowy opis. Dodatkowo określanie gracza jako “wykonawcy” znacznie zmniejsza stopień w jakim utożsamiamy się z historią.

Co daje VR w symulatorze?

Przyznam, iż na początku byłem sceptyczny w kwestii zastosowania wirtualnej rzeczywistości w symulatorze. W końcu w przypadku innego symulatora Eve Valkirie po niecałym roku udostępniono tryb normalnej gry. Może więc to całe VR w symulatorach jest niepotrzebne? Co zyskujemy dzięki wirtualnej rzeczywistości? Pierwszym drobiazgiem jest możliwość swobodnego rozglądania się, niezależnie od kierunku w jaki jest skierowany myśliwiec. Samo w sobie byłoby zaledwie ciekawostką gdyby nie fakt, iż celownik jest zintegrowany z naszym wzrokiem. Nie tylko strzelamy dokładnie tam, gdzie patrzymy, ale przytrzymując wzrok kilka sekund na przeciwniku namierzamy go rakietami. Możecie zobaczyć jak wygląda walka w taki sposób na poniższym filmiku.

Przyznam iż prowadzenie walki w taki sposób jest bardzo satysfakcjonujące, gdyż wymaga od Ciebie większego zaangażowania.

Szkoda, jedynie iż w przypadku PSVR nie umożliwiono również sterowania myśliwcem za pomocą kontrolerów Move (choć jest tak w wersji gry dla Oculusa), gdyż takie rozwiązanie zwiększyło by immersje dużo bardziej niż skręcanie jedynie za pomocą pada.

Ogólnie widzę spory potencjał w symulatorach kosmicznych w VR, zwłaszcza gdy patrząc na takie pomysły jak fotel MMone.

Podsumowanie

End Space to przyjemna gra, która zapewnia jedne z lepszych doświadczeń VR w tym momencie. Jedyną wadą gry jest to, że jest ona w większości zbyt prosta. W każdej bitwie jesteś w zasadzie niepokonany dzięki wiele wybaczającej sztucznej inteligencji przeciwnika (zwłaszcza, iż oponent w zasadzie nie umie chronić się przed rakietami). Większe bitwy z kilkoma okrętami liniowymi w pobliżu nagle stają się dużo bardziej uciążliwe i jest to mile widziane, zwłaszcza że kampania trwa zaledwie kilka godzin. Ogólnie rzecz biorąc, End Space nie robi wiele, ale robi to, co robi bardzo dobrze. Misje są na tyle dynamiczne, iż z przyjemnością się je powtarza dla lepszego wyniku. Jeśli tylko nie oczekujemy rozbudowanej fabuły dostaniemy ekscytującą, choć krótką, wojnę w kosmosie.

Zapraszam do dyskusji o grze na Forum.

End Space

84,00
End Space
8

Grywalność

8/10

    Fabuła

    3/10

      Wykonanie

      9/10

        Stosunek cena/jakość

        8/10

          OCENA KOŃCOWA

          8/10

            Zalety

            • Grafika i dźwięk
            • Namierzanie za pomocą gogli VR
            • Źróżnicowane misje
            • Dynamiczna rozgrywka
            • Epickie bitwy z okrętami wsparcia

            Wady

            • Brak wciągającej fabuły
            • Brak wsparcia dla Move
            • Niski poziom trudności
            • Myśliwiec jest dość powolny i nie czuć przyśpieszenia