Badania wskazują, że za 10 lat rynek Virtual Reality będzie wart 80 mld dolarów i wyprzedzi rynek telewizyjny. O tym, jak krakowski startup chce pomóc innym wykorzystać ten trend, przeczytanie w poniższym wywiadzie udzielonym przez Justynę Janicką i Piotra Wójcika. Zapraszamy do lektury.

Czym jest Wasz projekt?

Tworzymy studio specjalizujące się w produkcji aplikacji dla wirtualnej rzeczywistości (VR) i rzeczywistości rozszerzonej (AR). Dla naszych klientów tworzymy rozwiązania w pełni angażujące użytkownika końcowego, które mogą być wykorzystywane w różnych branżach, od wirtualnych spacerów przez marketing, promocję, przekazywanie w inspirujący sposób przesłania danej marki i budowanie zaangażowania klientów, po branżę HR, szkoleniową i rozrywkową. Rozwijamy również własny projekt dla branży rozrywkowej – połączenie escape roomu i domu strachów – aby rozwiązać problem ograniczonej przestrzeni niezbędnej do zaaranżowania tego typu pokoju. Podjęliśmy także prace nakierowane na stworzenie rozwiązania do realistycznej prezentacji produktów o dużych rozmiarach (samochodów, jachtów, mebli czy dużych sprzętów kuchennych).

Jaki problem rozwiązujecie?

Pomagamy markom zbudować silną relację z ich klientami poprzez bardzo innowacyjne metody prowadzenia narracji i prezentowania produktów lub usług. Nasze rozwiązania sprawdzą się w szczególności w wypadkach, kiedy odbiorca musi coś sobie wyobrazić. Nie musimy polegać na wyobraźni naszego klienta – zamiast tego w bardzo dosłowny i pochłaniający sposób możemy stworzyć dla niego niemal dowolną wizualizację. Ludzie kupują oczami – dobra prezentacja i wysoki stopień zagłębienia się potencjalnego klienta w proces zapoznawania się z produktem znacząco podnoszą efektywność sprzedaży.

Do kogo kierujecie swój projekt?

Nasze usługi kierujemy do firm, które chcą wyróżnić się niebanalną prezentacją swoich produktów lub usług i pozytywnie zaskoczyć swoich klientów. Naszym zdaniem technologia VR będzie szczególnie przydatna dla podmiotów działających w branży modowej, HR, nieruchomości, motoryzacyjne, medycznej j i szkoleniowej. Pamiętajmy jednak, że jedynym ograniczeniem w zastosowaniu VR i AR jest ludzka wyobraźnia

W jaki sposób projekt ma zarabiać?

Model biznesowy opiera się na pobieraniu opłat za świadczone usługi. W zależności od konkretnego projektu, opłaty pobierane są jednorazowo lub w modelu abonamentowym.

Kto stoi za projektem?

Zespół 1000 realities tworzą na ten moment trzy osoby, posiadające zróżnicowane doświadczenia z zakresu tworzenia i rozwijania oprogramowania, grafiki i animacji 3d, kierowania zespołami i zarządzania projektami w branży IT. Pomysłodawcą jest Piotr Wójcik – architekt oprogramowania, programista z ponad 10 letnim doświadczeniem. Bardziej złożone projekty realizujemy we współpracy z naszymi partnerami.

Na jakim etapie jest projekt? Jakie macie obecnie wyniki?

Bardzo dynamicznie rozwijamy część naszej oferty, nakierowanej na tworzenie rozwiązań VR i AR na zlecenie naszych klientów. Nasz autorski projekt jest na etapie kończenia MVP.

Jakie są plany rozwoju?

Specjaliści zgodnie twierdzą, że rok 2017 może okazać się przełomowy dla rozwiązań wirtualnej rzeczywistości. 2017 r. jest zapowiadany jako rok Virtual Reality w USA.

Według analityków Goldman Sachs za 10 lat rynek Virtual Reality będzie wart 80 mld dolarów i wyprzedzi rynek telewizyjny.

36 proc. marketerów pytanych w badaniu agencji Bluerank plasuje je w gronie najbardziej ekscytujących działań w obszarze cyfrowego marketingu w 2016 r., zaraz po marketingu w czasie rzeczywistym.

Wierzymy że VR i AR to technologie przyszłości, naszą misją jest tworzenie dobrze zrealizowanych aplikacji, które będą zapierać dech w piersiach. Jesteśmy przekonani, że VR-em będzie się interesować coraz więcej nietechnologicznych firm. Docelowo planujemy ekspansję na rynki zagraniczne.