Borderlands 2 VR to trzecia po Fallout 4 i Skyrim duża gra, która została przeniesiona w wirtualną rzeczywistość. Mimo, że wciąż jest to Borderlands 2, to nigdy wcześniej nie można było grać w niego w ten sposób.

Witamy w Borderlands

Borderlands 2 VR jest nie tyle nową grą, co jej konwersją zaprojektowaną specjalnie na potrzeby rzeczywistości wirtualnej (VR). Interesująca fabuła, zróżnicowane lokacje, ciekawe postacie poboczne, wrogowie i wszystko inne jest dokładnie takie samo, jak w oryginalnej grze. Nie każdy jednak miał styczność z tą serią. Pozwolę więc sobie krótko ją przybliżyć.
Akcja Borderlands rozgrywa się w postapokaliptycznym uniwersum, które pod wieloma względami nawiązuje do kultowej trylogii Mad Max. Seria przenosi nas na planetę Pandora, położoną gdzieś na krańcu wszechświata. Legendarny skarbiec pełen obcych artefaktów znajdujący się na tej planecie wiele lat temu przyciągnął sporą grupę awanturników zwanych łowcami skarbców. Fabularnie Borderlands 2 to bezpośrednia kontynuacja pierwszej części. Po przedstawionych tam wydarzeniach, nowy antagonista Przystojny Jack przejął kontrolę nad producentem broni firmą Hyperion i ogłosił się władcą Pandory. Ciemiężeni mieszkańcy formują ruch oporu który ma powstrzymać Jacka i przywrócić spokój na planecie. Gracz jako jeden z grupy Vault Haunters, dostaje kontrakt na głowę naszego delikwenta.

Diablo w pierwszej osobie

Jeśli chodzi o rozgrywkę to gra jest połączeniem strzelanki pierwszoosobowej z elementami RPG w stylu Diablo. W trakcie gry oprócz likwidowanych w ilościach hurtowych wrogów pokroju „zwykły”, od czasu do czasu na naszej drodze stanie boss, z którym przeprawa jest już trudniejsza. Borderlands 2 VR to, identycznie jak pierwowzór, przede wszystkim strzelanka z perspektywy pierwszej osoby, która bardziej skupia się na podróży niż na jej celu. Z tego powodu w przeciwieństwie do Fallouta czy Skyrima nie uświadczymy tu frakcji czy wyborów moralnych. W grze Gearbox Software zabijaniu przeciwników podporządkowane jest wszystko – począwszy od misji, kończąc na możliwości zdobycia ciekawego i unikalnego ekwipunku.

Tym, co sprawia, że ​​gra Borderlands 2 VR jest w pewnym stopniu wyjątkowa, jest losowanie łupów. Za każdym razem, gdy zabijasz wroga lub otwierasz pojemnik z przedmiotami, dostajesz coś unikalnego. Podobnie jak w kultowej serii Diablo, statystyki przedmiotów są losowe, zaś w przypadku broni wzbogacone o efekty takie jak ogień czy zamrożenie. Daje to szerokie pole do konfiguracji naszego bohatera.

Nowości i braki w Borderlands VR

Identycznie jak w pierwowzorze gracz dostaje do wyboru jednego z kilku bohaterów. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że na ten moment mamy do dyspozycji tylko 4 postacie. Każda z dostępnych klas ma inną specjalną zdolność (m.in. wieżyczka, niewidzialność, czy unieruchomienie przeciwników) oraz unikalne drzewko umiejętności z nią związanych.

Niestety inaczej niż miało to miejsce w przypadku Skyrim VR, Borderlands 2 VR okrojono o 2 nowe klasy wprowadzone przez DLC oraz tryb multi, dzięki któremu seria sporo zyskiwała.

Jako drobną rekompensatę VR dostaje nowy tryb B.A.M.F. (Bad Ass Mega Fun Time), który pozwala graczowi spowolnić czas na kilka sekund. Umiejętność ta jest dostępna dla każdej z klas i posiada czas odnowienia identycznie jak główna zdolność postaci. Talent ten bywa przydatny, w czasie walki oraz ucieczki z niebezpiecznych sytuacji.

Sterowanie i immersja

Borderlands 2 VR ma zasadniczo cztery schematy sterowania: trzy różne za pomocą kontrolerów PS Move lub standardowy schemat FPS ze śledzeniem głowy – DualShock 4 + gogle PSVR. Co ciekawe w walce, jak się okazuje, pad + google sprawdzają się najlepiej, bo łatwiej o dynamiczny ruch.

PS Move pozwala zarówno na teleportacje jak i swobodne poruszanie z obrotami skokowymi jak i płynnymi. Jazda pojazdem czy strzelanie z karabinu snajperskiego za pomocą PS Move dostarcza dużo dobrej zabawy.

Moim zdaniem mniej różowo jest w walce, która stanowi rdzeń rozgrywki. Niestety obracanie za pomocą PS Move nie jest nawet w połowie tak płynne ani tak intuicyjne jak w przypadku Aim Controller. Technicznie problem tkwi w PS Move i konieczności obracania się za pomocą 2 przycisków kontrolera, zamiast dużo sensowniej działających gałek, którymi dysponuje Aim. Oczywiście z czasem można się przyzwyczaić do tego typu sterowania, ale utrudnia to wczucie się w rozgrywkę. To duża wada w przypadku tytułu, którego sercem jest dynamiczna walka na otwartych przestrzeniach zaś przeciwnicy często atakują z różnych kierunków.

Sterowanie PS Move to jednak kwestia indywidualna – Michał przykładowo ocenia je inaczej – „PS Move zaskakująco dobrze się grało. Jeśli kontroler da się pionowo i go od tego pionu odchylając będzie się chodzić to można całkiem szybko reagować na to co się dzieje (bo teleportacja ma zdecydowanie zbyt mały zasięg i częstotliwość co ile można się teleportować)”.
Jeśli chodzi o immersje to widać, że Borderlands 2 VR pierwotnie nie była grą VR i nie wykorzystuje w pełni jego potencjału. Przykładowo takie czynności jak interakcja z pojemnikami czy drzwiami są identyczne jak w wersji płaskiej i polegają na wskazaniu przedmiotu oraz naciśnięciu odpowiedniego przycisku na kontrolerze. Choć jest to rozwiązanie szybsze (z uwagi na liczbę pojemników) to jednak negatywnie wpływa na wczucie w rozgrywkę.

Oprawa

W grze mamy do czynienia z techniką o nazwie „cel-shading”, kojarzącą się z typową dla komiksu kreską. Wizualna jakość gry Borderlands 2 VR niekoniecznie jest tym, czego można by się spodziewać po nowoczesnej grze na PlayStation 4, ale biorąc pod uwagę pewne ograniczenia aktualnej wersji tej technologii, na pewno nie ma na co narzekać.

Wyśmienite wrażenie robi dynamiczna muzyka, dobrze komponująca się z nieustanną walką. Reszta oprawy audio również została wykonana bez zarzutu. Moc broni czuć w głośnikach przy każdym wystrzale, a dobrze dobrani aktorzy pozytywnie wpływają na odbiór dialogów. Inna sprawa, że konwersacje są wybornie napisane, co warto zaliczyć na plus dla scenarzystów.

Podsumowanie

Borderlands 2 VR zawsze był fenomenalną grą, ale możliwość grania w całą grę w VR jest unikalna. Celowanie i strzelanie w VR jak zwykle zapewnia dużo świetnej zabawy. Szkoda jednak, że zabrakło wsparcia dla kontrolera Aim, gdyż PS Move nie zawsze jest idealny w dynamicznej walce. W istocie, dzięki obsłudze Aim, gra dla mnie sporo by zyskała. Ogólnie jeśli szukasz gry PSVR, która naprawdę oferuje dziesiątki godzin zawartości to Borderlands 2 w wersji VR nadal po latach wciąż pozostaje godny polecenia.

Borderlands 2 VR

209
Borderlands 2 VR
8.5

Stosunek cena/jakość

9/10

    Fabuła

    9/10

      Wykonanie

      8/10

        Rozgrywka

        8/10

          OCENA KOŃCOWA

          9/10

            Zalety

            • Wciąż przepełniająca radością rzeź i masakra
            • Masa broni i sprzętu
            • 4 unikalne klasy postaci
            • Szeroki wybór opcji sterowania i komfortu

            Wady

            • PS Move nie sprawdza się w dynamicznej walce
            • Brak wsparcia AIM Controler
            • Brak zawartości DLC
            • Brak multi